Miniaturyzacja części elektronicznych

 

Jednym z dość istotnych założeń współczesnej (i nie tylko zresztą) elektroniki jest maksymalna miniaturyzacja poszczególnych sprzętów i części – widzimy to zresztą na własne oczy. Przy dzisiejszym rozwoju techniki można konstruować komputery kieszonkowe, maleńkie telefony komórkowe itd. warto jednak zaznaczyć, że miniaturyzacja elektroniki zarówno użytkowej jak i przemysłowej nie byłaby możliwa, gdyby nie wynalezienie tranzystora. Oczywiście pierwsze tranzystory wcale nie przyniosły takiego skutku, o jakim myśleli zaangażowani w ich konstrukcje naukowcy. Dopiero w latach 50-tych zaczęto eksperymentować z tranzystorami, co zaowocowało między innymi powstaniem radioodbiornika tranzystorowego. Był to początek praktycznego wykorzystania tranzystorów elektronice. Od początku radioodbiorniki tranzystorowe cieszyły się dużą popularnością, co dawało nadzieję na możliwość dalszego udoskonalania nowych technologii. Dość szybko produkcja części elektronicznych do tego typu radioodbiorników zajęła się japońska firma Sony. Japońska firma od samego początku dążyła do tworzenia coraz mniejszych urządzeń elektronicznych. Właściwie niedługo po zakupie licencji na badania firmy Bell Labs, która poprzednio produkowała radioodbiorniki tranzystorowe, również Sony stworzyła swój firmowy radioodbiornik – w roku 1955 powstało w ten sposób pierwsze radio kieszonkowe, model TR-55. Był to pierwszy dowód na to, o ile mniejsze mogą stać się urządzenia, w których zamontowano części elektroniczne bazujące na technice tranzystorowej. Co prawda pierwsze radio kieszonkowe nie było wcale tak małe, by faktycznie mieścić się w kieszenie, jednak był to prawdziwy przełom w zakresie miniaturyzacji części elektronicznych w różnych sprzętach. Od tego czasu powstawały coraz mniejsze sprzęty komputerowe, przykładem na to są chociażby minikomputery.